Dary stopniowo zapełniają piwnicę cerkwi greckokatolickiej przy ul. Wiślnej (wejście od Plant). Pod ścianami i na części podłogi piętrzą się worki wypchane odzieżą, pościelą, kocami i innymi potrzebnymi rzeczami. Większość przynieśli starsi ludzie, nierzadko dawni kresowiacy, poruszeni klęską żywiołową, której rozmiary można porównać z powodzią w 1997 r. w Polsce. Drugie miejsce w Krakowie, gdzie codziennie przyjmuje się dary dla ukraińskich powodzian, to magazyn firmy spedycyjnej Dacja Trade Trans przy ul. Centralnej 59. - Prócz ubrań, koców i śpiworów potrzebujemy wody pitnej, niepsującej się żywności (minimum miesięczny okres przydatności), lekarstw i ziarna - wylicza Babiak koordynująca akcję w Krakowie. 8-9 sierpnia organizatorzy planują odbierać pomoc u darczyńców. Wystarczy zadzwonić pod nr 505 741 386. Honorowy patronat nad akcją sprawuje Marek Nawara, małopolski marszałek. W imieniu samorządu wojewódzkiego obiecał sfinansować wakacyjny wypoczynek dzieci powodzian w naszym kraju. Przyjadą samochodami, które zawiozą dary do miejscowości Nadwirna i Czortków. Poparcia akcji udzielił greckokatolicki metropolita Jan Martyniak z Przemyśla. Pierwszy etap zbiórki zakończy się 10 sierpnia, a drugi 31. Datki można wpłacać na specjalne subkonto (Stowarzyszenie Wschodnia Perspektywa, 30-011 Kraków, ul. Oboźna 11a/29; PKO Bank Polski SA I Oddział Kraków - nr konta: 87 1020 2892 0000 5602 0250 0031).
Ire 2008-08-06 |